Przyjaźń pasjami pisana

Lubimy tworzyć. Ze słów, nut, tkanin, włóczek, mulin - nasze osobiste kąciki i wspólną przyjaźń.

Wpisy

  • sobota, 14 lipca 2012
  • czwartek, 12 kwietnia 2012
    • No i co by tu napisać...

      ...żeby się wytłumaczyć? :) Chyba tylko tyle, że tęsknię do robótek, do krzyżyków, do spokojnego popołudnia albo wieczoru z igłą. Nie ma nas tu, bo się niewiele dzieje, kochane Dziewczyny. Wpadam czasem, jak tylko mogę, na Wasze blogi, podziwiam kolejne wytworki i zmykam - do pracy, spać, do obowiązków, już sama czasem nie wiem, do czego, a czas i tak leci przez palce. Może ja mało zorganizowana jestem? Albo mnie dopadło jakieś przesilenie wiosenne? Bo wciąż bym spała. No, jeszcze na szczęście czytam, gdzie tylko mogę, czyli najczęściej w komunikacji miejskiej. :) Ostatnio "Annę Kareninę" - genialna powieść. Kto nie czytał, zachęcam, takie studium psychologiczne bohaterów, że ja się kłaniam. Tak wyrazistych, dobrze zbudowanych postaci brakuje mi w literaturze. Jednak klasyka to klasyka...

      A robótkowo w doskokach skończyłam dzbanuszek. Laura zabrała kanwę i będzie krzyżykować dwa następne obrazki. Mam nadzieję, że też się tu pokaże, bo troszkę pomachała igiełką. :)

      dzbanuszek

      A w całości wygląda to mniej więcej tak:

      dzbanuszek2

      Mnie się podoba. :) Jak już skończymy całość, to powędruje do mojej nowej kuchni. A kiedy to będzie? Kto cierpliwy, to mam nadzieję, że doczeka. ;)

      Dziękuję za odwiedziny na tym naszym chwilowo cichym blogu, za życzenia, mam nadzieję, że miałyście udane święta. :)

      A teraz oby było coraz cieplej i słoneczniej, by mieć duuużo energii do działania. :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „No i co by tu napisać...”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      morsia
      Czas publikacji:
      czwartek, 12 kwietnia 2012 10:42
  • środa, 29 lutego 2012
    • Urodziny Marci

      Tydzień temu moja kuzynka, Marta, obchodziła bardzo ważne urodziny. Nie będę wdawać się w szczegóły, wszak kobiet o wiek się nie pyta, przyjmijmy więc, że była to kolejna osiemnastka. :) Postanowiłam prezent przygotować osobiście, ograniczając się z zakupami do minimum.

      Z racji tego, że chwilę wcześniej miał urodziny jej narzeczony, kupiłam im po podkładce pod kubek z ich imionami:

      podkładki

      Zgodnie całą rodziną stwierdzamy, że co do Przemka - wszystko się zgadza! :D

      Myśląc, co by było dla Marty najodpowiedniejsze, wpadło mi do głowy, że przecież mogę wykorzystać sprawdzony pomysł... I tak oto do kompletu z chustecznikiem, który dałam jej na Gwiazdkę, powstało pudełko na biżuterię:

      pudełkomarcia

      A na zachętę, żeby wiedziała, co w nim trzymać, zrobiłam kolczyki:

      kolczykimarcia

      I choć myślałam, że najbardziej spodoba się pudełko, to kolczyki okazały się hitem. Nawet osobisty narzeczony Marty stwierdził, że mu się podobają, "bo te kuleczki tak fajnie odbijają światło". ;)

      W sprawach haftu znów u mnie zastój. Jakoś zupełnie nie mam serca, ani do wyszywania, ani do blogowania. Trzymajcie kciuki i dopingujcie proszę, żeby mi jak najszybciej przeszło...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Urodziny Marci”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      gillanek
      Czas publikacji:
      środa, 29 lutego 2012 19:55
  • niedziela, 12 lutego 2012
    • Żyjemy :)

      Taaaak, bo niektórzy już mogliby zwątpić. :) Jesteśmy i dobrze się mamy, choć załapałyśmy obie lenia ciężkiego do robótek wszelakich. Ja tylko czytam, a Gillanek robi wszystko inne. ;) Patrzę się na te moje pozaczynane robótki i wiem, że powinnam, ale. Zawsze jest jakieś ale, które kieruje moje łapki nie tam, gdzie powinny. Może mi się niedługo odmieni, bo ile można, prawda?

      Przynajmniej coś tam sobie kucharzymy od czasu do czasu, na przykład wczoraj wyszedł nam pyszny pasztet z soczewicy. Nie będzie zdjęć, bo z braku porządnego blendera nie wygląda on tak jak powinien, ale za to odeślę Was tam, skąd zgapiłyśmy przepis: klik. Naprawdę warto - jest przepyszny! I warto kombinować - my zrobiłyśmy z samej soczewicy, w oryginale jest z soczewicy i cieciorki. Na pewno jeszcze do niego wrócimy. :)

      A już ileś dni temu zrobiłyśmy coś, na co przepis "chodził" za mną od kiedy go znalazłam w sieci. Podobno teraz nie ma już w sklepach owocu, który się zwie kaki (albo szaron), ale może Wam się przyda na kiedyś. Dla mnie ten deser to jedno z wielkich odkryć kulinarnych. :) Przepis i piękne zdjęcia znajdziecie tutaj, a nasz efekt poniżej. Quinoa nie jest tak biała jak w oryginale, bo do mleczka kokosowego dodałam trochę mleka sojowego i syropu z agawy zamiast zwykłego cukru, które to składniki zabarwiły mi całość, ale w smaku... poezja. Już tęsknię do następnego razu. :) Choć równie dobrze quinoę można połączyć z musem innych owoców - na pewno całość będzie równie pyszna!

      quinoa+kaki

      Ale żeby nie było - mam parę krzyżyków do pokazania. :) Pewnie wiele z Was wie, że ciągniemy od długiego czasu RR Cookie Time, który na razie gdzieś tam się pourywał, ale mam nadzieję, że kiedyś nasza kanwa do nas wróci. :) A zanim to nastąpi postanowiłyśmy zrobić do kompletu podobny obrazek o nazwie Tea Time - i wyszywamy go jako nasze małe rr z dwiema uczestniczkami. Gillanek szybko uporała się z pierwszym ciastkiem, a ja męczę dzbanuszek. W sobotę miałam tyle:

      dzbanek1

      A dziś z moją niechęcią do krzyżyków powstało tyle:

      dzbanek2

      Nie jestem z siebie dumna, ale zawsze to kroczek do przodu. Może to błąd, że nie ustaliłyśmy sobie terminów dla kolejnych obrazków, byłaby jakaś motywacja. :P

      Dziękujemy za Wasze wizyty i komentarze. Trzymajcie kciuki za nasze chęci do robótek, byśmy się tu i u Was pojawiały dużo częściej. :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Żyjemy :)”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      morsia
      Czas publikacji:
      niedziela, 12 lutego 2012 23:30
  • sobota, 14 stycznia 2012
    • Babeczkowo-zakładkowo

      Aż się dziwię, że mam Wam dziś do pokazania więcej niż jeden mały hafcik. :) Nie wiem, co mnie tak zmobilizowało, bo ani czasu więcej nie mam, ani ochoty. :P

      Zacznijmy od częściej pierwszej tematu, czyli babeczkowego RR - to pierwszy mój ukończony RR (właściwie po części też Gillanka, bo dzielnie mi kibicowała :D). Kanwa z ciasteczkami gdzieś utknęła, to na pocieszenie mam babeczki, no w końcu też ciasteczka. :) Teraz pozostaje mi zdobyć ramkę i po upraniu oprawić. Już się nie mogę doczekać, aż zawiśnie w... A, właśnie. Tak po cichutku, ale już się cieszę - w kwietniu powinnam mieć już własną kuchnię. I pokój. I łazienkę. I przedpokoik. I ściany, na których zawisną nasze hafciki. :) Ale więcej, jak już się tam znajdę i napiszę Wam z tego właśnie własnego kątka. :) A teraz - wszystkie babeczki!

      babeczki-moje

      Piękne są - dziękuję raz jeszcze wszystkim dziewczynom, które ze mną haftowały, RR z Wami to sama przyjemność, mam nadzieję, że to powtórzymy. :)

      Ale to jeszcze nie koniec babeczek, bo nie pokazywałam Wam jeszcze ostatniego hafciku wykonanego przeze mnie na kanwie Gosi. To ta różowa kawka:

      kawka-gosi

      I cała kanwa Gosi, która też już cieszy oczy właścicielki:

      kanwa-goasiaczek

      Zamykamy temat babeczek. :) Następne w kolejce są zakładki i chociaż nie mają standardowego zakładkowego rozmiaru, to trzeba było coś dołożyć do książkowych prezentów pod choinkę. Co prawda trochę spóźnionych, ale zawsze. :) Chciałam wyszyć coś, co kojarzy mi się z osobami obdarowywanymi, z czymś, co robią albo lubią robić. No i wyszło mi coś takiego:

      - dla fana gitarowego grania i posiadacza czterech sztuk tego jakże zacnego instrumentu powstało takie coś:

      gitara

      Muszę powiedzieć, że jestem z tej gitary szalenie dumna. Wiem, że jeszcze niedawno mówiłam, że mam dosyć ćwierćkrzyżyków i szalonych konturów, ale widać nie miałam dostatecznie dość, bo ten wzór obfitował w całe mnóstwo jednego i drugiego. Może coś zauważycie na zbliżeniach.

      gitara_gora

      - dla instruktorki fitness i w ogóle dziewczyny prowadzącej bardzo aktywny tryb życia powstało takie coś:

      fitness

      Chyba się spodobało obojgu, mam teraz nadzieję, że będą używać, bo czytać lubią. :)

      No i więcej na dziś nie mam, ale dzisiejsze opady śniegu zmobilizowały mnie do postawienia kilku półkrzyżyków na moim zimowym widoczku. Oby mi mobilizacja nie przeszła, jak tylko śniegu ubędzie. :P

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Babeczkowo-zakładkowo”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      morsia
      Czas publikacji:
      sobota, 14 stycznia 2012 20:12
  • piątek, 06 stycznia 2012
    • (Jeszcze) w poświątecznym nastroju

      Witajcie w Nowym Roku! :) Mamy nadzieję, że zaczął się dobrze, a w miarę przybywania mu dni będzie jeszcze lepiej. Tego Wam życzymy.

      Dziś krótko. Chcę podziękować za prezent, który dostałam od serdecznej i niezawodnej koleżanki z Brazylii. Pakky - love you! Thanks for all lovely gifts! :*

      Miała być tylko kartka świąteczna, a dostałam też rysunek (to ja, to ja!):

      rysunekpakky

      I brazylijskie multikolorowe mulinki! :D Nie muszę dodawać, że nie miałam pojęcia, że takowe istnieją...?

      mulinybrazylia

      A kartka jest dla mnie wyjątkowa, bo Pakky nie dość, że zrobiła ją samodzielnie, to jeszcze postanowiła coś dla mnie wyszyć! Przyznam, że wzruszyła mnie tym do łez... Jak sama stwierdziła, to jej pierwszy haft, więc zdaje sobie sprawę, że jest niedokładny, a nawet brzydki, ale tak jej się spodobało krzyżykowanie, odkąd się poznałyśmy, że też chce spróbować. :)

      kartkapakky1

      Jak na pierwszy raz jest nieźle. Kotek jest przeuroczy * ^ _ ^ * Oby tak dalej, Pakky!

      A na koniec jeszcze moje dzieło... Taki oto prezent dostała na Gwiazdkę moja kuzynka, Marcia:

      chustecznik1

      Ostatnio zamiast wyszywać, bawię się w decoupage coraz poważniej. Zobaczymy co z tego w Nowym Roku wyjdzie... ;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „(Jeszcze) w poświątecznym nastroju”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      gillanek
      Czas publikacji:
      piątek, 06 stycznia 2012 23:10

Kalendarz

Grudzień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Kanał informacyjny

CANDY

WYMIANKI

O nas
Sporo nas łączy - Deep Purple, haft krzyżykowy, książki, krzyżówki, kawa, gotowanie - i tak dalej, i tak dalej... Gillanek jest bardziej twórcza, Morsia bardziej uparta w swoich pomysłach. Ale jakoś się dogadujemy. ;)

Kontakt z nami:
Morsia: morsiab(@)gmail.com
Gillanek: gillanek19.08(@)gmail.com

my


Darmowy licznik odwiedzin


Blogi, na które zaglądamy:

Brzydula
Codzienne życie
Drobiazgi Maknety
En in Tokyo
Gabrysiowe rękodzieło
Hafciki Marty
Haftomania Sebastiana
Haftowane prezenty
Haftowanki-cuda-wianki
Haftowanki Katarzyny
Haftowany blog
Hafty Beaty
It is what I like
Ja kobieta
Kasmatka
Klub szalonych robótek
Kolorowa mulinka
Kolorowe chwile
Koraliki Agi
Krzyżyki i nadmorskie klimaty
Krzyżykowe hobby
Krzyżykownia
Krzyżykowy świat Ewy
Love goes like...
Małe co nieco
Maniak zakupowo-haftowy
Mój świat i hafty
Myśli krzyżykiem pisane
Na przekór nudzie
Pagatkowy blog
Przystanek Kłodzko 3
Roboty ręczne
Robótki babci Vilemoo
Robótki Maleństwa
Robótki myślami pisane
Robótki Renuli
Robótkowa kraina Oli
Robótkowe klimaty
Robótkowe szaleństwa
Sabinkowe czytanie, w obłokach bujanie
Sabinkowe krzyżyki, papiery i nitki
Szafirowy zakątek
Szydełkiem przez duszę i inne katusze
Tin-Tin
W miękkich kapciach
W Pieguchowie
Wynalazki wolnego czasu
Yumi
Zacisze moje
Zielona Czarownica
Życie krzyżykiem przerywane

Źródło szablonu:

Fondos Sholy