Przyjaźń pasjami pisana

Lubimy tworzyć. Ze słów, nut, tkanin, włóczek, mulin - nasze osobiste kąciki i wspólną przyjaźń.

Wpisy

  • wtorek, 28 czerwca 2011
    • Letnia wymianka z książką - mam i ja!

      Ale mi się trafiło tym razem! :) Szok normalnie. Ale po kolei...

      Myślałam sobie niedawno, że chyba jakiś pech mnie dopadł, bo nie dość, że czekam już ponad miesiąc na moją nową spódnicę w koty (szyją ją na zamówienie i jakoś nie mogą się wyrobić...), to jeszcze nie widać paczki z książkowej wymianki, organizowanej przez Sabinkę.

      Z takim smętnym myśleniem pojechałam z morsią do Kielc, do pracy. I tak musiałam zahaczyć o Warszawę, żeby wrócić do domu, więc zatrzymałam się na jeden dzień u niej... I jakież było moje zdziwienie, gdy wręczona mi została paczka. Z poleceniem: Otwórz, jak już tu jesteś, to nie będę wysyłać w takim razie. ;)

      Paczka okazała się moimi wymiankowymi książkami wraz z przyległościami, które niestety przed zrobieniem zdjęcia zostały zjedzone częściowo, podczas drogi powrotnej z Warszawy do Poznania. ;P

      Ostało się:

      wymianka2

      Prawdą jest, że jak się ma juz taki staż jak my, to się człowieka zna dobrze. Nawet dość dobrze. Nawet bardzo dobrze! :)

      Książka Ishiguro, której jeszcze nie czytałam! Bardzo lubię jego styl, język, poetykę opisów... Żeby było jeszcze lepiej, na tylnej stronie okładki zaznaczono, że coś jest w tej powieści podobnego do "Zamku", Kafki, która to ksiązka zrobiła na mnie wielkie wrażenie... Tym bardziej się cieszę!

      A druga pozycja to już zupełny miód na moje serce! Żuczek wie, że ubóstwiam okres dwudziestolecia międzywojennego, więc nie mogłam wymarzyć sobie lepszej książki! :) Jestem już w połowie i szkoda, że zaraz skończę... ;P Kogo tu nie ma! Przede wszystkim, co najważniejsze - mój ukochany poeta, Julian Tuwim, a także uwielbiana przeze mnie Irena Solska. I cała plejada znakomitości - od Witkacego, przez Boya do Kiepury. Nie sposób wszystkich wymienić!

      I zakładka! Żuczek, jesteś mistrz! Jak Ty wiesz, co mnie ucieszy... :D

      zakładka

      Dla niewtajemniczonych - morsia życzy mi wyjazdu na Hawaje w doborowym towarzystwie Pewnego Kogoś... Więcej zdradzić nie mogę, więc zapraszam tylko do podziwiania zakładki! ;P

      Dziękuję raz jeszcze, Żuczkuś! :*

      I Tobie, Sabinko, nie tylko za kolejną świetnie zorganizowaną wymiankę, ale jeszcze za zrozumienie i ciepłe słowa. Kochana jesteś. :*

       

      Dołożę jeszcze coś od siebie.

      W niedzielę byłam na absolutorium mojej prawie-siostry, Marty. Wychowywałyśmy się razem, dlatego mogę tak powiedzieć. Uczyłam ją pisać, więc jak trafnie spostrzegł jej chłopak - to, że jest ona teraz magistrem inżynierem, to po części także moja załuga, hihi! ;D

      Zrobiłam dla niej kartkę z gratulacjami. Prostą i oszczędną, bo po pierwsze - obie nie lubimy przepychu, a po drugie - po prostu nie miałam materiałów, żeby wyczarować coś wypasionego. ;)

      absolutoriummarty

      Tonacja niebieska - jej ulubiona. Jeż wyszyty w pociągu, pod czujnym okiem pana sąsiada (bardzo się przyglądał, co robię). Pobiłam rekord, bo zajęło mi to mniej niż 2 godziny. Jestem z siebie dumna! :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Letnia wymianka z książką - mam i ja!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      gillanek
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 czerwca 2011 20:34
  • sobota, 18 czerwca 2011
    • Letnia wymianka z książką - dostałam! :)

      Właściwie to już dwa dni temu, ale standardowo czas ucieka przez palce i nie chce się zatrzymać. Paczkę odebrała moja koleżanka, a ja spojrzałam na adres nadawcy i pierwsze, co mi przyszło na myśl, to: "Mama miała mi coś przysłać?" Potem jednak spojrzalam na osiedle i nazwisko nadawcy - Beatko, mieszkasz w moim rodzinnym mieście, tylko ja na osiedlu po drugiej stronie ulicy. :)

      Bardzo mnie to ucieszyło, jeszcze nie spotkałam blogowicza, który by mieszkał w moim rodzinnym mieście, a tu niespodzianka. I na dodatek imienniczka! :) A teraz konkrety - dostałam od Beatki sporą kopertę z cudną zawartością:

      wymianka od beatki

      Najpiękniejsze są zakładki! Nie mogłam od nich oczu oderwać!

      wymianka zakładki beatka

      Truskawki są perfekcyjnie wyszyte - ta ilość french knots mnie by przeraziła. :P I te letnie drinki - genialne. Pozostaje mi tylko liczyć na jakieś wyrwanie się poza miasto i wykorzystanie zakładek podczas leżenia z książką gdzieś na łące - jak ja już dawno tego nie robiłam, muszę znów wrócić do starych praktyk. :)

      I książki - jakby moja wymiankowa partnerka czytała mi w myślach. ;) Czemu? Moje lektury najczęściej są dość grube albo ciężkie (obecnie czytam "Lód" Jacka Dukaja - 1000 stron w twardej oprawie), tak jakoś wychodzi. ;) Co za tym idzie - nie mogę ich ze sobą zabierać do czytania w komunikacji miejskiej, więc zawsze na gwałt szukam jakichś cieńszych "przerywników". I co? I dostaję trzy idealne książeczki do torebki. :D

      wymianka książki beatka

      Pierwsza z prawej już ze mną jeździ. :D

      Droga Beatko - bardzo, bardzo serdecznie Ci dziękuję, sprawiłaś mi mnóstwo radości każdym drobiazgiem w tej przesyłce. :)

      A dla Ciebie, kochana Sabinko, po raz kolejny wielkie ukłony za organizację i możliwość zabawy. :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Letnia wymianka z książką - dostałam! :)”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      morsia
      Czas publikacji:
      sobota, 18 czerwca 2011 23:01
  • środa, 08 czerwca 2011
    • RR i coś

      Właściwie to ja jestem nad morzem i wypoczywam od pracy, miasta, Internetu i wszystkiego. :P Ale że muszę jakiś kontakt ze światem mieć, to przytachałam ze sobą komputer, zasięg jest, to i będzie mały wpis. :)

      Ostatnio była u nas kanwa Michaliny z ciasteczkowego RR. Gillanek wyszyła krzyżyki, ja dodałam kontury - nie ma to jak praca zespołowa! :) I w efekcie mamy taki obrazek:

      rr michalina

      A cała kanwa prezentuje się jeszcze lepiej, bo tak:

      kanwa michaliny

      Łapałam słońce, jeszcze przed falą upału. :) A cały obrazek będzie piękny! Razem z Gillankiem uwielbiamy wzory SODY, mamy ich dość pokaźną kolekcję. :) Ale chociaż (jak większość hafciarek chyba) mamy lekkiego bzika na punkcie wyszukiwania wzorów, to jesteśmy dość wybredne i nie wszystko nam się podobało, więc wybiórcza to kolekcja. ;)

      Kanwa poleciała do Kamali i z tego, co wiem, już do niej dotarła. A kiedy dotrze do nas kolejna... Oby szybciej niż za następne trzy miesiące.

      I coś ciekawego na koniec. :P Do soboty jeszcze lenię się w Mielnie. Parę dni temu szłam promenadą, myśląc o niebieskich migdałach, a przede mną nagle wyrósł... No właśnie. Nie mogłam uwierzyć i musiałam to uwiecznić. :D

      mors w mielnie

      Oczywiście razem ze sobą, no bo co to za mors bez morsi. :P Ciekawe, które z nas bardziej straszy. :P

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „RR i coś”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      morsia
      Czas publikacji:
      środa, 08 czerwca 2011 22:19
  • wtorek, 31 maja 2011
    • Pourodzinowo

      Miesiąc prawie minął od moich urodzin, a ja jeszcze nie pokazałam, jakie cuda dostałam w tym roku. Ciągle brak weny do pisania, jednak trzeba się przemóc w końcu...

      Najpierw, tydzień przed urodzinami, dostałam od mamy piękną torbę. Przywiozła ją z Krakowa. :) Jeszcze nigdy nie miałam tak wielkiej i pojemnej torby, hihi...

      torba

      Od kuzynki Marty i jej chłopaka dostałam płytę, którą bardzo chciałam mieć:

      dzem

      Bardzo lubię nowy Dżem, głos Maćka Balcara i takie rockowo-bluesowe brzmienia... ;)

      Miłą niespodzianką była przesyłka z USA, w której koleżanka wysłała mi śliczny wzór na kwiatową wróżkę, mówiąc, że jak tylko widzi coś z fiołkami przypominam jej się ja... ;) Będę musiała szybko skończyć to, co teraz wyszywam, żeby zabrać się za ten wzorek!

      wrozka

      Thanks so much, Yvonne! :) I love this little fairy with violets! You made me so happy!

      A od Żuczka dostałam zatrzęsienie cudnych prezentów, których się zupełnie nie spodziewałam!

      prezent

      Wśród nich: piękny zeszyt z Holly Hobbie. Żuczek mówi, że gdyby ona miała ciemne włosy, byłaby podobna do mnie. Nawet czarnego kota ma! ;)

      hh

      Zestaw do decoupage'u. Bo chciałam spróbować sama coś tą metodą wyczarować...

      deco

      Pokrowiec na komórkę, który nie jest dziełem rąk morsi i taki na podpaski, który sama zrobiła. Oczywiście musiał być z fiołkami! ;)

      pokrowce

      No i najpiękniejszy prezent, jaki kiedykolwiek dostałam. Nadal jestem w szoku, jaką cudną kartkę zrobiła dla mnie przyjaciółka! ^^

      kartka1

      kartka2

      kartka3

      kartka4

      Jest piękna, taka misterna i pełna dobrych myśli i uczuć! Dziękuję raz jeszcze, Żuczku! :*

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pourodzinowo”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      gillanek
      Czas publikacji:
      wtorek, 31 maja 2011 14:51
  • niedziela, 08 maja 2011
    • Mors

      Pracowicie drobię krzyżyki w moim zimowym obrazku, ale jeszcze Wam nie pokażę, bo żebym miała motywację, to sobie założyłam, że wrzucę zdjęcia, jak skończę całą stronę wzoru. :)

      Pokażę za to mały wzorek, który szybko wyhaftowałam na białym filcu. Bardzo chciałam wyszyć tego stworka, no bo przecież mój nick zobowiązuje do posiadania czegoś z tym zwierzakiem. :) Ale ja absolutnie się nie nadaję do grupy osób lubujących się w przesiadywaniu w zimnych górskich jeziorach albo śniegu (prawie) na golasa. Brrr... Muszę mieć ciepło i sucho. :D No ale dla niewtajemniczonych powiem, że mój nick nie wiąże się ani ze zwierzęciem, ani z członkami klubu morsów, tylko z nazwiskiem pewnego gitarzysty. Ciekawi? Zapraszam tutaj. :)

      Wracając do tematu - oto szanowny mors:

      mors

      Po raz pierwszy spróbowałam wyszywać na kanwie przyfastrygowanej do filcu, a po wyszyciu wzoru wyciągnąć jej nitki. Myślałam, że będzie gorzej, ale poszło całkiem sprawnie i mam morsa na filcu. :) Kiedyś na kilku blogach zobaczyłam, że dziewczyny robią różne pokrowce na zapasowe podpaski w torebce, między innymi spodobał mi się szydełkowy, u Isany. Ale że ja szydełkiem nie władam, to sobie stworzyłam inny, ale równie praktyczny. :D Sprawdza się genialnie! A na widok tego morsa zawsze mi się buźka uśmiecha, on jest taki pozytywny. :)

      A poza bieżącym haftowaniem chodzą nam po głowach pomysły na następne projekty, do których poczyniłyśmy wstępne przygotowania. :) Ostatnio zamówiłyśmy mnóstwo mulinki, kanwy, między innymi kanwę rozpuszczalną, ciekawa jestem tego wynalazku. Jak wypróbujemy, to się podzielimy, jak to działa.

      zakupy

      No a tak po cichutku to muszę powiedzieć, że teraz odkładam haftowanie, bo wymyśliłam sobie coś, czego jeszcze nigdy nie robiłam, jako niespodziankę na czwartkowe urodzinki Gillanka. Moje zdolności craftowe są ograniczone, ale jak mi się uda, to pozwolę Gillankowi się tym tutaj pochwalić. :D

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Mors”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      morsia
      Czas publikacji:
      niedziela, 08 maja 2011 23:28
  • niedziela, 01 maja 2011
    • Wiosna!

      W tym roku nie wybrałam się nigdzie na majówkę, ale może to i lepiej. :) Stolica wyludniona jak nigdy, od kiedy tu jestem. Co prawda dziś u nas mokro, zimno i wietrznie, więc i ludzie nie wyściubiają nosa z domu, ale i wczoraj, choć było ciepło, widziałam różnicę. :)

      Myśląc sobie w piątek nad zorganizowaniem czasu, wymyśliłam wycieczkę do Ogrodu Botanicznego. Jest jeszcze kilka miejsc, które chciałam tu zobaczyć, a "botanik" był jednym z nich. Zaopatrzyłam się w aparat, książki, jabłko (botanicznie :P) i wyruszyłam. Nie tylko ja wpadłam na ten pomysł, bo autobus był pełen. :)

      A na miejscu ludzi więcej niż w centrum. :) I wcale się im nie dziwię. ;) Ogród jest rzeczywiście piękny, wart biletu za 8 zł. ;) Najbardziej podobały mi się różne dróżki, ścieżki, nawet się w pewnym momencie zgubiłam. :) Mnóstwo ławek, no i przecudnie kwitnących kwiatów! Jak już przeszłam obok stoisk jedzeniowo-pamiątkowych (królował chleb ze smalcem, byli też rękodzielnicy z koralikami, ceramiką i rzeczami z filcu), mogłam naprawdę powdychać zapach wiosny. Bo tam wiosna ma zapach, i to niejeden...

      Ten widok obudził we mnie tęsknotę za górami:

      ogród1

      Połaziłam sobie po tych skałkach, których jest więcej niż widać na zdjęciu, trzeba nawet trzymać się wyznaczonego szlaku, a niektóre kamienie są porządnie wyślizgane. :) Po lewej stronie widać kawałek ścieżki, przy której jest ławka - spędziłam tam pół godziny, czytając i patrząc na te skałki, chatkę i łąkę. Może pielęgnowana tęsknota poczuje się zmoblizowana do spełnienia. ;)

      Zauroczyło mnie tutaj jeszcze to drzewko:

      ogród2

      ogród3

      W końcu się zebrałam i poszłam dalej. W wielu miejscach nie wyciągałam aparatu i właściwie wyszło na to, że zdjęcia robiłam chyba tylko białym kwiatkom. Może mam jakiś ukryty sentyment do tego koloru? ;)

      ogród4

      Za jakimś zakrętem dosłownie "zderzyłam się" z zapachem magnolii. Chyba najwięcej ludzi robiło sobie wśród nich zdjęcia. :) Niesamowicie efektowne, zwłaszcza te w kolorze różu.

      ogród6

      ogród7

      ogród8

      Ale oczywiście nie obyło się bez zdjęć białych magnolii. ;)

      ogród9

      ogród10

      Sama nie wiem, które bardziej mi się podobają. :) Na pewno najciekawsza była dla mnie magnolia gwiaździsta:

      ogród12

      Recz jasna biała. :D Potem było arboretum, gdzie usiadłam sobie na ławce obok kasztana jadalnego i większość przechodzących ludzi w różny sposób reagowała na to drzewo. Oczywiście powtarzały się komentarze o kasztanach z placu Pigalle, gdzie podobno nie są wcale sprzedawane. Może kiedyś uda mi się to sprawdzić osobiście. :)

      Na koniec mam dla Was zdjęcie drzewka, które ma bardzo ciekawe listki, niestety nie pamętam jego nazwy. Ale bardzo mi się spodobało. :)

      ogród12

      Nie udało mi się być wszędzie w ogrodzie, ale nic straconego, na pewno tam wrócę. :) Muszę zabrać Gillanka, ona uwielbia kwiaty i jak znam życie zrobiłaby lepsze zdjęcia niż ja, no ale nie można mieć wszystkiego. ;) Za to ja mam bardzo wiosenny kwiatusiowy kubek, który na czas pobytu mojej przyjaciółki u mnie jest w jej wyłącznym posiadaniu, więc teraz korzystam i właśnie piję z niego kawkę. :)

      kubek1

      Nawet uszko jest w kwiatki:

      kubek2

      U mnie więc wiosna w pełni! :) Mam nadzieję, że zawitała też w całym swoim pięknie i do Was. :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Wiosna!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      morsia
      Czas publikacji:
      niedziela, 01 maja 2011 17:01

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Kanał informacyjny

CANDY

WYMIANKI

O nas
Sporo nas łączy - Deep Purple, haft krzyżykowy, książki, krzyżówki, kawa, gotowanie - i tak dalej, i tak dalej... Gillanek jest bardziej twórcza, Morsia bardziej uparta w swoich pomysłach. Ale jakoś się dogadujemy. ;)

Kontakt z nami:
Morsia: morsiab(@)gmail.com
Gillanek: gillanek19.08(@)gmail.com

my


Darmowy licznik odwiedzin


Blogi, na które zaglądamy:

Brzydula
Codzienne życie
Drobiazgi Maknety
En in Tokyo
Gabrysiowe rękodzieło
Hafciki Marty
Haftomania Sebastiana
Haftowane prezenty
Haftowanki-cuda-wianki
Haftowanki Katarzyny
Haftowany blog
Hafty Beaty
It is what I like
Ja kobieta
Kasmatka
Klub szalonych robótek
Kolorowa mulinka
Kolorowe chwile
Koraliki Agi
Krzyżyki i nadmorskie klimaty
Krzyżykowe hobby
Krzyżykownia
Krzyżykowy świat Ewy
Love goes like...
Małe co nieco
Maniak zakupowo-haftowy
Mój świat i hafty
Myśli krzyżykiem pisane
Na przekór nudzie
Pagatkowy blog
Przystanek Kłodzko 3
Roboty ręczne
Robótki babci Vilemoo
Robótki Maleństwa
Robótki myślami pisane
Robótki Renuli
Robótkowa kraina Oli
Robótkowe klimaty
Robótkowe szaleństwa
Sabinkowe czytanie, w obłokach bujanie
Sabinkowe krzyżyki, papiery i nitki
Szafirowy zakątek
Szydełkiem przez duszę i inne katusze
Tin-Tin
W miękkich kapciach
W Pieguchowie
Wynalazki wolnego czasu
Yumi
Zacisze moje
Zielona Czarownica
Życie krzyżykiem przerywane

Źródło szablonu:

Fondos Sholy